Regres w ubezpieczeniach mienia
Dziś kolej na regresy w ubezpieczeniach mienia. Z prawnego punktu widzenia to kwestia dużo prostsza, ale i w tym przypadku jest kilka wątpliwości, a dochodzenie roszczeń w praktyce jest trudniejsze niż w teorii.
Podstawa prawna
W przypadku ubezpieczenia mienia podstawą prawną roszczeń regresowych jest art. 828 kc, który stanowi:
„§ 1. Jeżeli nie umówiono się inaczej, z dniem zapłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę przechodzi z mocy prawa na ubezpieczyciela do wysokości zapłaconego odszkodowania. Jeżeli zakład pokrył tylko część szkody, ubezpieczającemu przysługuje co do pozostałej części pierwszeństwo zaspokojenia przed roszczeniem ubezpieczyciela.
- 2. Nie przechodzą na ubezpieczyciela roszczenia ubezpieczającego przeciwko osobom, z którymi ubezpieczający pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym, chyba że sprawca wyrządził szkodę umyślnie.
- 3. Zasady wynikające z paragrafów poprzedzających stosuje się odpowiednio w razie zawarcia umowy na cudzy rachunek.”
Innymi słowy, z mocy tego przepisu na ubezpieczyciela przechodzą roszczenia ubezpieczonego – do wysokości wypłaconego odszkodowania. Przejście tego roszczenia nazywany jest subrogacją. W języku angielskim o takim roszczeniu mówi się raczej „subrogation claim” niż „recourse” jak podpowiadają translatory. Jak zerkniemy do omówienia słowa „recourse” w słownikach języka angielskiego (nawet stricte prawniczych), to nie znajdziemy tam kontekstu ubezpieczeniowego. „Recourse” w angielskiej terminologii prawniczej oznacza przede wszystkim roszczenie przeciwko wystawcy papieru wartościowego, gdy okaże się on wadliwy. Choć w Polsce konsekwentnie to właśnie słowo jest używane jako tłumaczenie słowa „regres”.
Możliwe zarzuty
Skoro ubezpieczyciel wchodzi w prawa ubezpieczonego, to roszczenie przysługuje mu tylko jeśli ubezpieczony miał takie roszczenie wobec podmiotu odpowiedzialnego za szkodę. Podstawa roszczenia może być deliktowa lub kontraktowa, ale musi istnieć.
Ponadto, podmiotowi odpowiedzialnemu za szkodę przysługują wobec ubezpieczyciela wszystkie zarzuty jakie przysługiwały mu przeciwko ubezpieczonemu, a więc w szczególności:
– zarzut przedawnienia;
– zarzut potrącenia;
– zarzut zapisu na sąd polubowny.
Potwierdzenie tego faktu znajdujemy m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2021 r. (V CSKP 147/21).
Jeśli podmiot odpowiedzialny za szkodę skutecznie podniesie zarzut potrącenia – ubezpieczyciel nie ma wobec niego roszczenia. Jednakże ubezpieczony jest w tej sytuacji bezpodstawnie wzbogacony: zarówno otrzymał odszkodowanie od ubezpieczyciela jak i od podmiotu odpowiedzialnego za szkodę (poprzez potrącenie). Dość trudno jest dochodzić zwrotu nienależnego świadczenia – wzbogacony może podnieść szereg zarzutów wymienionych w art. 411 kc. Z tego względu warto uregulować taką sytuację w ogólnych warunkach ubezpieczenia – zawrzeć tam zobowiązanie do zwrotu otrzymanego odszkodowania w razie zaspokojenia przez sprawcę roszczenia poprzez potrącenie.
Względnie wiążący charakter art. 828 kc
Art. 828 kc jest względnie wiążący – strony umowy ubezpieczenia mogą odmiennie uregulować przejście roszczenia na ubezpieczyciela. Często spotyka się wyłączenie regresu pomiędzy ubezpieczonymi – na mocy takiej klauzuli jeśli jeden z ubezpieczonych wyrządzi szkodę drugiemu, ubezpieczyciel po wypłacie odszkodowania nie wchodzi w prawa ubezpieczonego, któremu wypłacił odszkodowanie. Takie postanowienie dodaje się w umowach ubezpieczenia w celu zapewnienia bardziej kompleksowej ochrony wszystkich ubezpieczonych.
Innym postanowieniem modyfikującym przejście roszczeń jest opóźnienie przejścia roszczenia na ubezpieczyciela do momentu kiedy jego wysokość zostanie jednoznacznie ustalona w sposób określony w umowie.
W orzecznictwie spotykany jest pogląd, że pomimo względnie wiążącego charakteru art. 828 kc, nie można umówić się w umowie ubezpieczenia na przejście na ubezpieczyciela roszczenia wyższego niż wypłacona kwota odszkodowania.
