Paweł Stykowski

Co właściwie orzekł SN w sprawie kosztorysów i rabatów?

Po ogłoszeniu uchwały Sądu Najwyższego z 24 września 2024 r. (III CZP 32/24)  media społecznościowe zalała fala wpisów mniej więcej tej treści: koniec rabatów, koniec upustów, koniec dynamicznej koncepcji szkody. Można zażartować, że to koniec wszystkiego. 

Jak Państwo już zapewne zauważyliście, wpisy te mocno mijają się z rzeczywistą treścią uchwały. Warto więc na spokojnie przyjrzeć się temu co SN dokładnie orzekł.

Uchwała 3 sędziów SN

Zacznijmy od kwestii podstawowej: kto tę uchwałę wydał? Uchwała została wydana przez Sąd Najwyższy w składzie 3 sędziów. 

Jak pamiętamy, poprzednie uchwały SN, prezentujące dynamiczną koncepcję szkody, zostały wydane dwukrotnie w składzie 7 sędziów SN. Jeśli więc zdaniem 3 sędziów, którzy orzekali w tej sprawie, należało zmienić linię orzeczniczą zapoczątkowaną wcześniejszymi dwiema uchwałami SN w składzie 7 sędziów, należało przekazać sprawę do rozpoznania w składzie powiększonym (art. 390 § 1 in fine kpc). Jeśli zaś „znaczenie dla praktyki sądowej lub powaga występujących wątpliwości to uzasadnia” skład 7 sędziów SN może przedstawić zagadnienie składowi całej izby, natomiast izba – składowi 2 lub większej liczby połączonych izb albo pełnemu składowi Sądu Najwyższego (art. 86 § 2 ustawy o Sądzie Najwyższym).

Skoro w tej sprawie już się wypowiedziały dwukrotnie składy 7-osobowe, zmiana linii powinna się odbyć co najmniej uchwałą składu 7-osobowego, a najlepiej całej Izby Cywilnej SN. 24 września 3 sędziów SN uznało, że poradzą sobie sami i nie ma sensu zagadnienia przekazywać wyżej.

Problem mamy my, prawnicy – co jest ważniejsze: dwie wcześniejsze uchwały 7 sędziów czy jedna późniejsza uchwała 3 sędziów. W praktyce podejrzewam, że różne sądy będą stosowały różne uchwały w zależności od swojego poglądu na konkretną sprawę. Trudno będzie mówić w ogóle o jakiejś linii orzeczniczej. Łatwego zadania nie będzie miał także Urząd Komisji Nadzoru Finansowego jeśli zdecyduje się zaktualizować rekomendacje dotyczące likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych.  

 

Ulgi i rabaty sieci partnerskiej ubezpieczyciela

Najmniej kontrowersyjna część uchwały (pkt 2) dotyczy uwzględniania w wyliczaniu szkody ulg i rabatów sieci partnerskiej ubezpieczyciela:

„2. Wysokość odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych z tytułu kosztów naprawy pojazdu może uwzględniać rabaty na części zamienne i materiał lakierniczy oferowane przez podmioty współpracujące z ubezpieczycielem tylko wtedy, gdy skorzystaniu z nich nie sprzeciwia się uzasadniony interes poszkodowanego

Jest to więc w duchu uchwały SN z dnia 6 października 2022 r.  (III CZP 119/22), w której uzasadnieniu czytamy:

W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się konieczność utrzymania ochrony interesów poszkodowanego ‎w rozsądnych granicach. Jeśli zatem ceny z uwzględnieniem rabatów i ulg są faktycznie stosowane przez zakład ubezpieczeń za pośrednictwem współpracującej z nim i dostatecznie rozbudowanej na rynku lokalnym sieci warsztatów naprawczych i sklepów z częściami zamiennymi, to tak rozumiane ceny mogą stanowić niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy”.

W uchwale z 24 września nowością jest odwołanie się do „uzasadnionego interesu poszkodowanego”, który uniemożliwia zastosowanie rabatów i upustów – pojęcie to jest bardzo nieostre i trudno powiedzieć co dokładnie oznacza. Dlatego na razie nie wiadomo kiedy te ulgi i rabaty można uwzględniać, a kiedy nie. Może z uzasadnienia uchwały dowiemy się czegoś więcej, ale nie zakładałbym się o to. Myślę, że Sąd Okręgowy w Poznaniu, który skierował sprawę do SN z wnioskiem o rozstrzygnięcie wątpliwości, po otrzymaniu uchwały może mieć więcej pytań.

 Przypomnijmy jednak główną myśl tej części uchwały: jeśli nie sprzeciwia się temu „uzasadniony interes poszkodowanego” (cokolwiek to znaczy) uwzględnianie w kosztach naprawy rabatów i upustów z sieci partnerskiej ubezpieczyciela jest dopuszczalne.

Dlatego wpisy w mediach społecznościowych informujące o końcu rabatów i upustów są – delikatnie mówiąc – nieco przesadzone. A nieco dobitniej – po prostu nieprawdziwe.

 

Statyczna a dynamiczna koncepcja szkody

Odnośnie żądania odszkodowania wg kosztorysu pomimo dokonania naprawy SN wypowiedział się następująco (pkt 1):

„1. Ustalenie wysokości odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jako równowartości hipotetycznych kosztów naprawy jest dopuszczalne także wtedy, gdy poszkodowany naprawił pojazd”.

SN wskazuje więc, że nawet jeśli poszkodowany naprawił pojazd może domagać się odszkodowania wg kosztorysu, zupełnie pomijając rzeczywiście poniesione koszty naprawy.

Czy to jednak uniemożliwia poszkodowanemu likwidację szkody „na fakturę” – tj. żądanie odszkodowania równego rzeczywiście poniesionym kosztom naprawy? Do tej pory był to jeden ze sposobów likwidacji, który poszkodowany miał do wyboru: „na kosztorys” albo „na fakturę”. Czy SN uznaje, że poszkodowany już tego wyboru nie ma?

Na to wskazywałyby ustne motywy uchwały, gdzie skrytykowano dynamiczną koncepcję szkody i opowiedziano się za statyczną koncepcją szkody. Zgodnie z tą ostatnią, nic co dzieje się po zaistnieniu szkody w pojeździe (np. jego naprawa) nie ma wpływu na wyliczenie wysokości należnego odszkodowania. To by oznaczało, że poszkodowani już nie mają prawa wyboru likwidacji szkody „na fakturę”, a przedstawiane przez nich faktury nie mają żadnego znaczenia dla wyliczenia wysokości odszkodowania.

Zastanawiam się jednak czy naprawdę SN tak widzi tę kwestię – zwłaszcza w kontekście ostatniej części uchwały (pkt 3), omówionej poniżej.

Kwestia VAT

W kwestii odliczania VAT od wysokości odszkodowania SN wypowiedział się następująco (pkt 3):

„3. Odszkodowanie przysługujące z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych nie obejmuje kwoty podatku od towarów i usług,  jeżeli poszkodowany poniósł już koszty naprawy pojazdu, a zapłacona przez niego cena nie została powiększona o ten podatek

Pierwsze pytanie jakie się rodzi (i widzę, że pojawia się w prasie) brzmi: czy to dotyczy likwidacji „na kosztorys” czy „na fakturę”. Jeśli w pkt 1 SN orzekł, że likwidacja „na fakturę” nie jest możliwa (nie ma dla niej podstaw prawnych), to oznaczałoby, że podatek VAT trzeba odjąć od wyliczenia kosztorysowego.

To rodzi kolejne pytanie: czy należy odjąć kwotę VAT faktycznie niezapłaconą przez poszkodowanego (czyli liczoną od rzeczywistej ceny naprawy) czy tę, która wynika z wyliczenia kosztorysowego?

I wreszcie trzecie pytanie: jak to pogodzić z przyjętą przez SN w ustnych motywach orzeczenia statyczną koncepcją szkody, która nakazuje pomijać przy wyliczeniu odszkodowania wszystkie zdarzenia mające miejsce po zajściu szkody, w szczególności fakt naprawienia pojazdu?

Na koniec warto wrócić do dwóch scenariuszy zaprezentowanych przez SN przy omawianiu dynamicznej koncepcji szkody. W pierwszym scenariuszu poszkodowany otrzymał odszkodowanie, naprawił pojazd częściowo lub metodą gospodarczą 

SN się zakiwał

Chciałbym zaprezentować Państwu jakąś koncepcję sensownej odpowiedzi na trzy powyższe pytania, ale wydaje mi się to niemożliwe – widzę ewidentną sprzeczność pomiędzy pkt 1 uchwały, pkt 3 uchwały i ustnymi motywami orzeczenia. Sprzeczność nie do pogodzenia.

Po przeczytaniu uchwały odniosłem wrażenie, że brzmi ona trochę tak jak odpowiedzi biegnącego na pociąg prawnika, od którego ktoś próbuje telefonicznie uzyskać poradę. Poszczególne punkty uchwały intuicyjnie odwołują się do koncepcji sprawiedliwości, szukają jakiegoś wypośrodkowania interesów poszkodowanych i sprawców, ale gdy się im bliżej przyjrzeć – okazują się nie do pogodzenia ze sobą i trudno powiedzieć jak je stosować w praktyce.  

Z pkt 1 uchwały dowiadujemy się, że naprawa pojazdu nie uniemożliwia żądania wyliczenia szkody na podstawie kosztorysu. 

Czy to oznacza, że już nie można żądać odszkodowania na podstawie faktur za naprawę? W uchwale brak odpowiedzi. Ustne motywy sugerują, że chyba tak (kwestionowanie dynamicznej koncepcji szkody).

Ale jak obniżyć wyliczenie kosztorysowe o niezapłacony przy naprawie VAT zgodnie z pkt 3 uchwały? I jak pogodzić to ze statyczną koncepcją szkody, która każe zignorować rzeczywiste koszty naprawienia pojazdu?

I jeszcze ten „uzasadniony interes poszkodowanego” w kontekście ulg i rabatów.

Sędzia piszący uzasadnienie będzie miał twardy orzech do zgryzienia.  

Jeżeli miałbym zgadywać co się wydarzy – najłatwiej „zapomnieć” o ustnych motywach orzeczenia. Nie są oficjalnie spisane, więc pisząc uzasadnienie można je po prostu pominąć. Zdarza się to dość często.

To trochę ułatwi pisanie uzasadnienia: można wtedy napisać, że pkt 1 uchwały nie podważa dynamicznej koncepcji szkody i poszkodowanemu przysługuje prawo wyboru czy życzy sobie likwidacji „na kosztorys” czy „na fakturę”. Czyli mógłby wybrać pomiędzy statyczną a dynamiczną koncepcją szkody.

Wtedy można byłoby napisać, że pkt 3 uchwały dotyczy wyłącznie likwidacji „na fakturę”. To trochę kłóci się z lansowaną przez firmy odszkodowawcze koncepcją równości poszkodowanych – poszkodowany likwidujący szkodę „na fakturę” nie otrzyma kwoty VAT, a w tych samych okolicznościach poszkodowany likwidujący „na kosztorys” VAT otrzyma. Takie rozwiązanie chyba nie ma ze sprawiedliwością wiele wspólnego. Natomiast uchwała jest na tyle niekonsekwentna, że ciężko ten pkt 3 inaczej uzasadnić. 

Wobec tych wszystkich wątpliwości i niejasności, ze zdziwieniem widzę wpisy w mediach społecznościowych, że SN „wreszcie” rozstrzygnął wszelkie wątpliwości. Mam wrażenie, że po uchwale jest ich znacznie więcej niż przed. Nawet przedstawiciele firm odszkodowawczych się zastanawiają jak rozumieć pkt 3.

Ja mam kilka spraw, gdzie poszkodowani żądają wypłaty odszkodowania na podstawie faktur za naprawę. W świetle uchwały z 24 września – przedstawione przez nich faktury nie mają żadnej wartości dowodowej, są bez znaczenia dla wyliczenia wysokości odszkodowania. Nie wiem czy taki efekt chciał uzyskać SN. Czy w ogóle zdawał sobie sprawę, że tak to w praktyce wygląda. Ciężko to wszystko dobrze rozważyć biegnąc na pociąg.